<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?> <rss
version="2.0"
xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
><channel><title>Antynieruchomości czyli  koty rasowe &#187; opowiadanie</title> <atom:link href="http://olbrachta.pl/tag/opowiadanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" /><link>http://olbrachta.pl</link> <description>Wzorujcie się na najlepszych &#9830; portal kotów rasowych posiadających tytuł WORLD CHAMPION</description> <lastBuildDate>Sun, 21 Aug 2011 18:56:11 +0000</lastBuildDate> <language>en</language> <sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod> <sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency> <item><title>Misiunia</title><link>http://olbrachta.pl/misiunia/</link> <comments>http://olbrachta.pl/misiunia/#comments</comments> <pubDate>Mon, 15 Jun 2009 22:22:15 +0000</pubDate> <dc:creator>admin</dc:creator> <category><![CDATA[KOT w BUTACH]]></category> <category><![CDATA[opowiadanie]]></category><guid
isPermaLink="false">http://olbrachta.pl/?p=775</guid> <description><![CDATA[Pora na „magiczne” opowiadania o zwierzętach. Zachęcam Państwa do pisania. Jest tyle niesamowitych historii, które można opowiadać, dając sceptykom namacalny dowód, że zwierzę, to coś więcej niż futro. Historia tej koteczki była, jak to łatwo przewidzieć, smutna. Na szczęście tylko do jakiegoś czasu, potem los jej się odmienił całkowicie. Mieszkała w piwnicy. Panie, które opiekowały się [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Pora na „magiczne” opowiadania o zwierzętach. Zachęcam Państwa do pisania. Jest tyle niesamowitych historii, które można opowiadać, dając sceptykom namacalny dowód, że zwierzę, to coś więcej niż futro.</p><p>Historia tej koteczki była, jak to łatwo przewidzieć, smutna. Na szczęście<span
id="more-775"></span> tylko do jakiegoś czasu, potem los jej się odmienił całkowicie. Mieszkała w piwnicy. Panie, które opiekowały się w danym miejscu bezdomnymi kotami, karmiły ją i dbały, kiedy „złapała przeziębienie”, a nawet ją wysterylizowały, żeby nie powiększać bezdomności.</p><p>Kiedy wieczorem Panie przychodziły ją nakarmić, biegła za nimi i prosiła, żeby ją wpuścić do domu. Koniecznie chciała mieć swój dom i kogoś od głaskania i przytulania na stałe. Panie dokarmiające nie mogły jej przyjąć, bo zwierząt miały już bardzo dużo. Kotka miała wówczas około pięciu lat. „Ślicznościowa” jest z niej kocia kobietka.</p><p>Futerko koloru „błękitnego” i bardzo ciekawa mordka świadczyć mogły o tym, że przodka mogła mieć w rosyjskim błękitnym kocie. Nie ma przypadków, więc i tym razem nie było. Zgłosiła się do lecznicy Pani karmiąca koteczkę, przyniosła ją na sterylizację. Kicia, gdyby mogła, owinęłaby się jako szalik dookoła szyi każdemu, kto zechciał ją pogłaskać. Nie można było oddać takiego kota na ulicę, szkoda nam wszystkim jej było. Absolutnie udomowiona to była kicia. Podczas rekonwalescencji, po operacji, mieszkała u jednej ze swoich opiekunek, a w lecznicy wisiało ogłoszenie o niej i wszystkich pytałyśmy, kto by pokochał tę kocią piękność.</p><p>Trudno jest znaleźć dom dla dorosłego kota. Niemal każdy chce mieć malutką, puchatą kulkę, myśląc, że dorosły kot się nie przyzwyczai. To jest nieprawda. Kot ze swoim właścicielem tworzą niemal jedną całość. To do człowieka tęskni zwierzę. Czasem z tęsknoty umiera.</p><p>Na szkolenie do Warszawy przyjechała moja przyjaciółka z Wrocławia. Gadałyśmy, jak to zwykle my, niemal przez całą noc. Ewcia zaczęła opowiadać, że ostatnie kilka tygodni poświęciła na poszukiwanie kota. Chciała mieć kota, chciała kogoś do przytulania i głaskania, kogoś, kto swoim drobnym ciałkiem wypełni dom. Oglądała koty u znajomych, jakie mieli do oddania, ale wszystkie były malutkie, a ona chciała dorosłego kota. Łatwo zgadnąć, że pojechałyśmy do pani z kotką, „prawie błękitną” <span
style="FONT-FAMILY: Wingdings">J</span>. Zakochały się w sobie od pierwszego wejrzenia. Człowiek znalazł zwierzę, zwierzę znalazło człowieka.</p><p>Misia, bo takie dostała imię, zamieszkała we Wrocławiu. Dom Ewci stał się zupełnie inny po jej zamieszkaniu. Misia aportuje piłeczkę, kulki z papieru, rozmawia z Ewcią – na zadane pytanie zakończone jej imieniem odpowiada poważnie: „miau”.</p><p>„Misiunia”, jak mówi do niej Ewcia, to stworzenie pozbawione nerwów. Nie ma w niej nawet krztyny agresji.</p><p>Któregoś dnia Ewcia jak zwykle szykowała się do pracy. Wyszykowana, szła już w stronę drzwi, kiedy to „Misiunia”, z jakimś niepohamowanym szałem rzuciła się jej na nogi. Trwało to parę sekund. Wystarczyło jednak na tyle, żeby porwać rajstopy i podrapać nogi. Ewa była w szoku. Wiadomo już było, że do pracy się spóźni, bo właśnie odjeżdżał autobus, którym zawsze jeździła. Tymczasem Misia spokojnie położyła się spać. Ewa doprowadziła się do porządku i pobiegła do pracy. Koledzy przywitali ją inaczej niż zwykle, wszyscy się koło niej zgromadzili dopytując: „Ewa, skąd wiedziałaś?”. „Ale co? – pytała zaskoczona mocno ich reakcją – co wiedziałam?”. Dowiedziała się od nich, że autobus, którym zawsze jeździła, miał wypadek, a w miejsce, w którym zawsze stawała, wbił się słup. Gdyby jechała tym autobusem&#8230; no cóż… możemy „gdybać”. Nie pojechała, bo „Misiunia” za swoje uratowane życie odpłaciła tym samym.</p><p><a
title="Joanna Róża Kowalik" href="http://joannakowalik.pl" rel="nofollow">Joanna Róża Kowalik</a></p><p>Tekst opublikowany za zgodą Ewy.</p><p>Wszelkie prawa zastrzeżone. Wszelkie niedozwolone kopiowanie tekstu, w tym jego fragmentów, stanowi czyn zabroniony, ścigany z urzędu.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://olbrachta.pl/misiunia/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>kot z charakterem</title><link>http://olbrachta.pl/kot-z-charakterem/</link> <comments>http://olbrachta.pl/kot-z-charakterem/#comments</comments> <pubDate>Sat, 28 Mar 2009 15:31:41 +0000</pubDate> <dc:creator>admin</dc:creator> <category><![CDATA[KOT w BUTACH]]></category> <category><![CDATA[opowiadanie]]></category><guid
isPermaLink="false">http://olbrachta.pl/?p=723</guid> <description><![CDATA[O dziwne i niespotykane zachowania u kotów, moim zadaniem, nie trudno. Oczywiście są typy tzw. Kanapowców (przez cały dzień śpią na wybranym miejscu), ale mnie zawsze intrygują koty z charakterem. „Z charakterem” – tu zawsze miałam na myśli kota, który lubi się bawić, jest wesoły, potrzebuje kontaktu z człowiekiem, czyli trochę przypomina psa. Czasem marzenia [...]]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">O dziwne i niespotykane zachowania u kotów, moim zadaniem, nie trudno. Oczywiście są typy tzw. Kanapowców (przez cały dzień śpią na wybranym miejscu), ale mnie zawsze intrygują koty z charakterem. </span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">„Z charakterem” – tu zawsze miałam na myśli kota, który lubi się bawić, jest wesoły, potrzebuje kontaktu z człowiekiem, czyli trochę przypomina psa. </span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Czasem marzenia się spełniają – tylko los bywa wredny&#8230;..<span
id="more-723"></span></span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Dostałam pięknego bialutkiego kociaczka, był malutki, słodziutki, jak najbardziej żywy i energiczny i ciągle chciał się bawić. Zwykły dachowiec, ale piękny. W sezonie letnim wyłapywał wszystkie muchy w domu i uwielbiał robić salto w powietrzu łapiąc rzucaną myszkę – genialne i bardzo efektowne!</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Nie wiedzieć czemu zaczął czaić się „z za winkla”, ganiał mnie na dwóch tylnych łapach a przednimi łapkami drapał po moich łydkach – taka zabawa, tyle że czasem mało dla mnie przyjemna. Zaczął drapać deskę do prasowania, ale ponieważ wszyscy wiedzą, że koty muszą drapać, więc pozwoliłam mu korzystać ze starej deski do prasowania jako drapaka. Jednak kotu deska stojąca w przedpokoju z czasem przestała wystarczać. Zacząć robić „domowe turne” – rozpoczynał drapanie na desce w przedpokoju, następnie obdrapywał tapetę na jednej ścianie, następnie na narożnej w dużym pokoju, zahaczał o kanapę i kończył chowając się za zasłonką (oczywiście wszystko to w galopie) – z czasem nauczył się robić jeszcze drogę powrotną &#8230; oszczędzając tak dla odmiany deskę do prasowania. Gdy deska do prasowania została wyrzucona (bardziej już przypominała wielką drzazgę niż deskę i to do prasowania) kot przerzucił się na drapanie stołu.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Nie sposób było zaglądać do kocurka siedzącego za kanapą czy między fotelami, bo rzucał się z pazurami na patrzące oczy – niby nie agresywnie, ale było to mało przyjemne i mogło być niebezpieczne.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Drapanie „z za winkla” nasiliło się gdy byłam w ciąży i niestety zdarzało się później, że mój raczkujący synek był drapnięty na rączkach czy po buzi. Po prostu bardzo pilnowałam, aby kocurek „z charakterem” nie znajdował się blisko dziecka.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Zdarzało się , że ta mała wredota załatwiła swoją fizjologię na naszych ubraniach, z czasem doszło łóżeczko syna. Obecnie wiem, że nie bez znaczenia na zachowanie kota miała śmierć mojego męża i brak kogokolwiek z domowników przez 10-12 godzin dziennie, ale wtedy tego nie wiedziałam&#8230;. i nie postąpiłam tak jak powinnam. W takich przypadkach powinno się poczytać stosowną lekturę dotyczącą kocich zachowań (na szczęście na rynku jest już trochę takich pozycji) a jak nadal sobie nie radzimy to poradzić się kociego psychologa.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Powyższa opowieść nie jest aż taką niezwykłością w złośliwościach kociego zachowania&#8230;.. ale perełeczką, która przelała czarę goryczy, zostawiłam na koniec.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Co byście zrobili, gdyby obudziło Was w środku nocy ciepło rozpływające się na waszych nogach&#8230;.. jakież było moje zdziwienie gdy zobaczyłam moje białe, wredne cudo siedzące mi na nogach i siusiające!!! Dobrze, że lustro nie stało przy łóżku, bo miałam<span
style="mso-spacerun: yes;">  </span>MORD W OCZACH !!!</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;"><span
style="mso-spacerun: yes;"> </span>Moje wielkie szczęście, że kocur był kastrowany&#8230;.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Ten numer ów „kot z charakterem” jeszcze raz powtórzył &#8230;.na jego szczęście ja byłam mocno zaspana o on szybki. Po tym incydencie poddałam się i znalazłam<span
style="mso-spacerun: yes;">  </span>mu nowy dom, ale bez dzieci i taki, w którym zazwyczaj ktoś jest przez cały dzień.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Wierzę, że można nie lubić i nawet bać się kotów. Jednak jeśli spojrzymy na świat ich oczami to można zrozumieć nawet tak dziwne zachowania.</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Pamiętajmy, iż u większości ssaków istotną role odgrywa stado i to kto jest przywódcą w tym stadzie(również u naszych kocich pupilków, które potrafią przesypiać sporą część swojego życia)&#8230;.i tu tkwił mój problem!</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;"> </span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-bidi-font-size: 16.0pt;" lang="EN-US"><span
style="font-family: Calibri;">Joanna Wodowska-Stanisławska</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><a
href="http://www.zooli.pl/"><span
style="mso-ansi-language: EN-US;" lang="EN-US"><span
style="color: #0000ff; font-family: Calibri;">www.zooli.pl</span></span></a></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-bidi-font-size: 16.0pt;" lang="EN-US"><span
style="font-family: Calibri;">hodowla@zooli.pl</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-bidi-font-size: 16.0pt;" lang="EN-US"><span
style="font-family: Calibri;"> </span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">Książki, które mogą odpowiedzieć na wiele Waszych pytań:</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">„Zaklinacz kotów” Claire Bessant</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">„Kot doskonały” Annie Bruce</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">„Szczęśliwy kot” Dorota Sumińska</span></span></p><p
class="MsoNormal" style="margin: 0cm 0cm 10pt; text-align: justify;"><span
style="font-size: 12pt; mso-ansi-language: PL; mso-bidi-font-size: 16.0pt;"><span
style="font-family: Calibri;">„Dlaczego kot mruczy” Desmont Morris</span></span></p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://olbrachta.pl/kot-z-charakterem/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> <item><title>kot w butach</title><link>http://olbrachta.pl/kot-w-butach/</link> <comments>http://olbrachta.pl/kot-w-butach/#comments</comments> <pubDate>Sun, 18 Jan 2009 21:02:48 +0000</pubDate> <dc:creator>admin</dc:creator> <category><![CDATA[KOT w BUTACH]]></category> <category><![CDATA[opis]]></category> <category><![CDATA[opowiadanie]]></category><guid
isPermaLink="false">http://olbrachta.pl/?p=629</guid> <description><![CDATA[Mity i legendy o kotach czyli niesamowite i niespotykane historie o kotach z którymi spotkały się nasze autorytety. O tym wszystkim będzie można przeczytać w najbliższym czasie w tym dziale.]]></description> <content:encoded><![CDATA[<p>Mity i legendy o kotach czyli niesamowite i niespotykane historie o kotach z którymi spotkały się nasze autorytety. O tym wszystkim będzie można przeczytać w najbliższym czasie w tym dziale.</p> ]]></content:encoded> <wfw:commentRss>http://olbrachta.pl/kot-w-butach/feed/</wfw:commentRss> <slash:comments>0</slash:comments> </item> </channel> </rss>
<!-- Performance optimized by W3 Total Cache. Learn more: http://www.w3-edge.com/wordpress-plugins/

Minified using disk: basic
Page Caching using disk: basic (User agent is rejected)
Database Caching 14/17 queries in 0.006 seconds using disk: basic

Served from: olbrachta.pl @ 2012-05-22 01:54:15 -->
